Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
124 posty 1250 komentarzy

"Nowa Polska"

Analityk - System III RP usiłował mnie zniszczyć zawodowo, publicznie, a na końcu prywatnie. Oparty na kłamstwie, nienawiści oraz promujący zło, wymaga gruntownej przebudowy. Jak tego dokonać?

"Zdarzenia sprzed ponad 20 lat z KNF w tle"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pojawienie się w mediach nazwiska radcy prawnego z Częstochowy Grzegorza Kowalczyka przywołało w mojej pamięci zdarzenia z lat 90 - ch, kiedy był radcą prawnym nieistniejącego już Banku "Częstochowa" S.A., a ja jego klientem.

Prezes
Rady Ministrów
Mateusz Morawiecki

W artykule, do którego link zamieszczam poniżej, wymieniono nazwisko radcy prawnego z Częstochowy Grzegorza Kowalczyka. Poznałem tego Pana w pierwszej połowie lat 90 - ych, kiedy prowadząc w Częstochowie firmę B.D.H. i U. "rolnictwo 2000" spółka cywilna, byłem klientem Banku "Częstochowa" S.A. Grzegorz Kowalczyk był radcą prawnym tego banku, podlegając zapewne bezpośrednio również radcy prawnemu, a później wiceprezesowi banku Dariuszowi Sałajewskiemu. Zanim powstał Bank "Częstochowa" S.A. Dariusz Sałajewski pracował w Hucie ""Częstochowa" S.A. jako radca prawny. W 1992 r. udało mi się uzyskać kredyt obrotowy w kwocie 600 mln zł (dawnych oczywiście). Pomimo bardzo wysokiego oprocentowania (60 %) spłaciłem ten kredyt po sześciu miesiącach. To sprawiło, że zostałem potraktowany jako bardzo dobry klient. Zaproponowano mi kolejny kredyt w kwocie 1 mld zł (starych oczywiście), a po niedługim czasie następny miliard. Uzyskane pieniądze pozwoliły mi sfinansować zapas towarów, nabyć w leasingu w firmie Sobiesław Zasada Ltd. samochód ciężarowy marki Mercedes 814 D, skomputeryzować firmę, przekroczyć w 1992 r. 12 mld obrotu oraz wejść w roku 1993 r. z potencjałem, który pozwolił mi zakończyć ten rok przychodem bliskim 20 mld zł. Niestety w czerwcu 1993 r. dopuszczono się w mojej firmie oszustwa na kwotę ponad 500 mln zł (starych oczywiście). To zdarzenie zachwiało płynnością finansową firmy, spowodowało utratę możliwości zaopatrzenia na preferencyjnych warunkach oraz spowodowało wiele innych problemów. O oszustwie poinformowałem niezwłocznie ówczesną prezes Banku "Częstochowa" S.A. Jadwigę Szumlas. I to był błąd. Bank się wystraszył tą sytuacją. Mnie również zabrakło doświadczenia w tej nowej sytuacji. Pomimo zaistniałego oszustwa do 30 czerwca 1993 r. spłaciłem 500 mln kredytu. Potem nie byłem w stanie już obsługiwać płynnie spłaty kredytu. Trwały trudne rozmowy, twarde negocjacje, zapadały ustalenia, ale nie udało się jednak osiągnąć pełnego porozumienia. W trakcie tych kontaktów zorientowałem się, że Bank "Częstochowa" S.A. ma poważne problemy z trudnymi kredytami. Zaproponowałem Dariuszowi Sałajewskiemu współpracę w ich odzyskiwaniu. Byłby to sposób na zarobienie pieniędzy i spłatę własnych kredytów. Dysponowałem już trzyosobowym zespołem windykacyjnym. Dariusz Sałajewski się wystraszył, że przy okazji naszych działań wyjdą na jaw nieprawidłowości w udzielaniu kredytów i wątki korupcyjne z jego udziałem. Do podjęcia współpracy nie doszło.

Wiosną 1995 r. do prowadzonego przez drugą moją firmę DIETRICH Corporation sp. o.o. sklepu komputerowego w Częstochowie przyszedł mecenas Grzegorz Kowalczyk z propozycją zawarcia ugody z Bankiem "Częstochowa" S.A. Uwierzyłem w jego deklaracje. Zanim jednak mogło do tego dojść, na wniosek Banku "Częstochowa" S.A. komornik sądowy Jerzy Zając zajął 12 czerwca 1995 r. będący w leasingu w firmie Sobiesław Zasada Ltd. samochód ciężarowy marki Mercedes 814 D. Na poczet rat leasingowych wpłaciłem już 117 tys. DM. Po upływie ponad pół roku komornik sprzedał samochód bez kluczyków i dowodu rejestracyjnego. Nic nie pomogły skargi, pozwy, doniesienia składane przeze mnie i leasingodawcę. Komornik Jerzy Zając był wtedy synem sędziego Sądu Okręgowego i rzecznika prasowego tego sądu Bogusława Zająca, bratem sędziny Beaty Jarosz i szwagrem kuratora sądowego Jakuba Jarosza. W załączonym zestawieniu opisującym wytoczone mi 18 procesów karnych, z których 15 zakończyło się wyrokami skazującymi, znajdują się informacje dotyczące również Banku "Częstochowa" S.A., komornika Jerzego Zająca i mecenasa Grzegorza Kowalczyka.

Bank "Częstochowa" S.A. zbankrutował w drugiej połowie lat 90 - ych i został przejęty przez BRE Bank S.A. Działając jako doradca gospodarczy, dowiadywałem się od przedsiębiorców w Częstochowie o korupcyjnych zachowaniach mecenasa Grzegorza Kowalczyka, np. za pośrednictwem firmy leasingowej JWLM. Kiedy podałem go jako świadka w związku z pozwem przeciwko Bankowi "Częstochowa" S.A., sędzia Sądu Okręgowego w Częstochowie Lidia Dudek nie raczyła wyegzekwować jego obecności na posiedzeniu. Mecenas Grzegorz Kowalczyk nie musiał się podporządkowywać rygorom sądowym. Nie zdziwiły mnie doniesienia medialne w związku z podaniem jego nazwiska w sprawie KNF/Getin Bank. Nie rozstrzygając w kwestii wiarygodności tych doniesień polecam organom ścigania swoje możliwości informacyjne i warsztatowe dotyczące Grzegorza Kowalczyka.

Z poważaniem. Andrzej Dziąba.

https://www.money.pl/…/jestem-zaskoczony-znam-marka,19,0,24…

KOMENTARZE

  • @Przyjacielu
    Temat jest warty nad zajęciem się sprawą '" Śmierci Leppera ?. "
  • @Repsol 22:45:52
    To nie jedyny temat z moich doświadczeń w okresie tzw. transformacji ustrojowej.
  • "Zainteresowanie prokuratury oraz mediów"
    Moje doniesienie do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego spowodowało zajęcie się sprawą Grzegorza Kowalczyka przez częstochowską prokuraturę oraz zainteresowanie mediów.
  • @Analityk 12:20:31
    https://www.money.pl/sekcja/aferaknf/mec-kowalczyk-wykonywal-zlecenia-dla-knf-,194,0,2423234.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY